Strona Główna
Archiwum News
Redakcja
Współpraca
O Stronie
Subskrypcja



J.R.R Tolkien
Zdjęcia Tolkiena
Inspiracje Tolkiena
Śladami Tolkiena
Eseje i felietony
Wywiady
O Książkach
Recenzje
Zapowiedzi wydawnicze
Wiersze
Tłumacze
Tłumaczenie "Hobbita"
Okładki
Wizje Ardy
Dźwięki Ardy
Opera "Leithian"
Galeria
Postacie
Mapy
Valinor
Proroctwa Mandosa
Numenor
Śródziemie
Miejsca
Rasy
Trzy Rasy
Języki
Bronie
Bitwy
Chronologia Krain Zachodu



Wydarzenia Tolkienowskie
FanKlub
FanArt
Wiersze Fanów
Fan Fiction
Hydepark
Horoskopy
Gadżety
Fan Quiz
Komiksy
Hobbit - komiks
Galeria na życzenie



Film-po co
Wersja DVD
Tapety
Download
Trailery
Enya
Obsada
Artykuły prasowe
Reżyser
Ekipa Filmowa
Nowa Zelandia
Wytwórnia
Efekty specjalne
Muzyka Filmowa
Recenzje filmu
Wasze opinie



Kalendarium
Księga gości
Czat
Linki

Maria Lombide Ezpeleta

(Dedykowane Magdali, wspaniałej i nieodżałowanej Przyjaciółce, która jest i zawsze pozostanie Autorką tego działu, choćby nie wiem ile nowych tekstów się tu pojawiło. Pewnych osób zwyczajnie nie da się zastąpić.)


Maria Lombide Espeleta, Feanor

Długo się wahałem, czy powinienem zrobić to, co właśnie robię - a mianowicie napisać kolejny tekst do działu, który w ostatnim czasie przestał się rozwijać, a który zdecydowanie na rozwój zasługuje. Przed pół rokiem - co w historii naszej strony oznacza mniej więcej tyle, co "przed wiekami" - Magdala, zainspirowana uwagą Bogienki o wizji Petera Jacksona stającej się pomału "wizją wszystkich", stworzyła dział, w którym prezentowała nam różnych zasługujących na uwagę ilustratorów oraz wybór ich prac. Najczęściej były to dzieła bardzo oryginalne i charakterystyczne, a dzięki systematycznej pracy naszej Redaktorki mogliśmy co parę tygodni podziwiać (i oceniać) kolejne podejścia do tolkienowskiego legendarium, coraz to nowe wizje świata, będącego niczym drzewo Niggle'a - drzewo, gdzie Tolkien rozrysował zaledwie kontury. I choć zrobił to po mistrzowsku, to przecież fenomen jego pracy polega między innymi na tym, że jest ona otwarta na dalszą kreację: Arda daje wiele możliwości, by jej wielbiciele mogli ją współtworzyć na miarę swoich możliwości i twórczych talentów. I robią to. Wciąż dorysowywane są kolejne liście - fanfiki, obrazy, artykuły - co sprawia, że świat ten jest światem wybitnie dynamicznym, niezależnie od tego, że jego właściwego twórcy nie ma już na świecie od ponad 30 lat. Ilustracja jest tylko jedną z form wzbogacania tolkienowskiego "drzewa", ale jest to forma najbardziej wśród fanów popularna. Spoglądając na dzieła różnych artystów możemy zobaczyć, jak wspaniałej rzeczy dokonał J.R.R. Tolkien - mimo bowiem niezwykłej precyzji opisów nie ma w zasadzie dwóch osób, które widziałyby jego świat w ten sam sposób. Mnogość podejść do tego tematu jest na tyle bogata, że szkoda by było, gdyby dział "Wizje Ardy" odszedł w zapomnienie - tyle w końcu mamy prac pięknych / dziwnych / intrygujących, a nieznanych szerszym kręgom. To właśnie popchnęło mnie ostatecznie do trudnej decyzji, a mianowicie podjęcia się współtworzenia tego, co niegdyś zapoczątkowała Magdala. Mam nadzieję, że uda mi się sprostać temu trudnemu zadaniu, a efekt mojego wysiłku okaże się przynajmniej porównywalny z tym, co swego czasu widzieliśmy...



A przechodząc do rzeczy: oto Maria Lombide Ezpeleta, ilustratorka, której twórczość chciałem Wam dzisiaj przybliżyć. Sama o sobie pisze, że urodziła się z wątpliwym darem widzenia tego, czego większość ludzi nie potrafi zobaczyć. A skoro już to widziała - postanowiła to namalować. Wszystko, co ma na swój temat do powiedzenia, to przepełniona twórczą przekorą uwaga, że "jest nikim, pochodzi znikąd i zmierza donikąd". No cóż, jedynym, co można o niej z całą pewnością powiedzieć jest fakt, że na ekscentryczności jej nie zbywa - podobnie zresztą jak jej ilustracjom.

Na początek muszę przyznać, że gdy pierwszy raz zetknąłem się z pracami pani Ezpelety, nie byłem nimi jakoś przesadnie zachwycony. Zdawały mi się zdecydowanie nazbyt surrealistyczne - czasem wręcz schizofreniczne - a przedstawienie co poniektórych postaci budziło w mojej skonfundowanej taką sztuką duszy poważne wątpliwości co do tolkienowskiego świata, który zdawał mi się dotąd być zgoła innym - ale może należę po prostu do tej większości ludzi, którzy nie potrafią go zobaczyć w sposób właściwy. W przeciwieństwie do Marii Lombide, naturalnie. Cokolwiek by wszakże powiedzieć o tych ilustracjach - jednego nie można im odmówić. Są oryginalne. A przecież nie jest celem tego działu szerzenie wiedzy o pierwszych z brzegu "artystach", którzy namalowali kolejnego świetlistego elfa... Ten na przykład z całą pewnością nie jest świetlisty:


Maria Lombide Ezpeleta, Thranduil

Ilustracja ta, jak pewnie łatwo się domyslić, przedstawia szacownego Thranduila, króla Mrocznej Puszczy i ojca Legolasa. Jako władca tak narażonego na atak Ciemności kraju, Thranduil musiał być stale w pogotowiu i zachować czujność i trzeźwy osąd sytuacji. Jednak, jak zauważyła Maria Lombide - i faktycznie nikt poza nią - każdy potrzebuje chwili wytchnienia od takich nużących obowiązków jak zachowywanie trzeźwego osądu sytuacji...

Jako że głównym celem niniejszego tekstu jest przedstawienie dzieł pani Lombide, a nie nadmierne rozwodzenie się nad swoją o nich opinią - opinię każdy sobie sam wyrobi, i to z pewnością bardzo prędko - przejdę teraz do demonstracji najbardziej charakterystycznych przejawów jej twórczego widzenia Ardy. Ilustracje starałem się dobrać na takiej podstawie, by każdy bywalec naszych komentarzy, który swego czasu okazał się na tyle przewidujący, by podzielić się ze mną swoimi preferencjami co do tolkienowskich bohaterów, dostał coś dla siebie i mógł się nad tym zastanowić. Ciekaw jestem Waszych opinii o tym, jak zostały przedstawione postacie, które po lekturze książek J.R.R. Tolkiena zrobiły na Was największe wrażenie - lub też te, które uznałem, że do Was w jakiś sposób pasują :)...


Maria Lombide Ezpeleta, Glorfindel - dla Anariel


Maria Lombide Ezpeleta, Fingolfin - dla Vaylei


Maria Lombide, Beleg i Turin - dla Kari


Maria Lombide Ezpeleta, Arwen and Aragorn - dla Erendis. Tak się zastanawiam, czy ten Aragorn nadaje sie do pokochania :)


Maria Lombide Ezpeleta, Return to Valinor - dla Luthien - nie wygląda tak źle, prawda? ;)


Maria Lombide Ezpeleta, Awakening at Cuivienen - dla Nifrodel. To jest - gwoli ścisłości - elf :)


Maria Lombide Ezpeleta, Galadriela i Celeborn - dla Amelii


Maria Lombide Ezpeleta, Idril - dla Adama


Maria Lombide Ezpeleta, Uinena - dla Ossego :)


Maria Lombide Ezpeleta, Galadriel and Celebrian - dla Rockmana. Nie wiem, czy takie piękne, ale w każdym bądź razie elfki :)


Maria Lombide Ezpeleta, Feanor's sons - dla mnie :)

Więcej prac Marii Lombide - jeśli udało mi się Was nimi zainteresować - możecie znaleźć pod adresem: http://elfwood.lysator.liu.se/art/e/z/ezpeleta/ezpeleta.html

cd (prawdopodobnie) n :)

Napisał i przygotował: X


Jeżeli podoba Ci się ta strona i jesteś prawdziwym fanem Tolkiena, to oznaka, że powinieneś na nas zagłosować :).



Allarte.pl

TheHobbitFilm.com

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania się wykorzystania powyższych materiałów tekstowych oraz zdjęć bez zgody właścicieli.
Copyright © by Ada Myzik
Hosted by Cyberdusk.pl