Strona Główna
Archiwum News
Redakcja
Współpraca
O Stronie
Subskrypcja



J.R.R Tolkien
Zdjęcia Tolkiena
Inspiracje Tolkiena
Śladami Tolkiena
Eseje i felietony
Wywiady
O Książkach
Recenzje
Zapowiedzi wydawnicze
Wiersze
Tłumacze
Tłumaczenie "Hobbita"
Okładki
Wizje Ardy
Dźwięki Ardy
Opera "Leithian"
Galeria
Postacie
Mapy
Valinor
Proroctwa Mandosa
Numenor
Śródziemie
Miejsca
Rasy
Trzy Rasy
Języki
Bronie
Bitwy
Chronologia Krain Zachodu



Wydarzenia Tolkienowskie
FanKlub
FanArt
Wiersze Fanów
Fan Fiction
Hydepark
Horoskopy
Gadżety
Fan Quiz
Komiksy
Hobbit - komiks
Galeria na życzenie



Film-po co
Wersja DVD
Tapety
Download
Trailery
Enya
Obsada
Artykuły prasowe
Reżyser
Ekipa Filmowa
Nowa Zelandia
Wytwórnia
Efekty specjalne
Muzyka Filmowa
Recenzje filmu
Wasze opinie



Kalendarium
Księga gości
Czat
Linki

Szczęśliwa miłość Froda

Był piękny słoneczny dzień. Powiernik Pierścienia już dawno odpłynął z elfami za morze .Teraz właśnie znajdował się w pięknym kraju zamieszkałym przez elfy i dwóch hobbitów: Bilba Bagginsa i Froda Bagginsa. Ten ostatni siedział właśnie przed swoją nową norką i palił fajkę .Oczekiwał wizyty Bilba i Elronda.
-Witaj Frodo! rozległo się wołanie .Frodo pomyślał, że to jego wuj Bilbo. Już miał odkrzyknąć "Witaj wujku! ,gdy nagle uświadomił sobie, że ten głos nie należał do Bilba ani do żadnego innego hobbita. Nie był to też głos Elronda ani żadnego innego elfa. To był głos młodej hobbitki. Frodo rozejrzał się za właścicielką owego głosu, ale nikogo nie zobaczył.
-Witaj Frodo! to był głos Bilba.
-Witaj wujaszku! Czy nie ma tutaj innych hobbitów oprócz nas? zapytał Frodo.
-Skąd u ciebie takie pytanie?! To chyba oczywiste, że tylko my! To gdzie zjemy podwieczorek? Bilbo jak zwykle miał ochotę na jedzenie.
-Poczekaj tutaj wujku, zaraz przyniosę stolik i krzesło.
Młody hobbit pobiegł do kuchni. Tam stały dwa stoły: większy i mniejszy. Frodo zabrał mniejszy stolik i wrócił do wuja.
-Poczekaj wujku, zaraz przyniosę krzesło! krzyknął Frodo i zaraz zniknął w głębi swej norki. Na strychu znalazł krzesło.
-Proszę wujku, usiądź! Ja za chwilę wrócę! Idę tylko po ciasto i herbatkę.
Kuchnia mieściła się na samym końcu norki. Frodo dobiegł tylko do połowy swojego domku.
-Witaj Frodo! Proszę, to ciasto, tu masz herbatę dla siebie i dla Bilba ,  powiedziała młoda, jasnowłosa hobbitka.
-Dziękuję! krzyknął Frodo i wrócił do wujka. Dopiero, gdy stawiał tackę z herbatą przed wujem, dotarło do niego to, co zobaczył. Przeprosił wuja po raz kolejny i szybko wrócił do norki. Obiegł wszystkie pokoje, na końcu zajrzał do kuchni. Tam na małym stołku siedziała ta sama, jasnowłosa hobbitka. Siedziała i zszywała dziury w różnych płaszczach, spodniach i koszulach. Po chwili zaczęła nucić taką piosenkę:
O mor henion i dhu:
ely siriar el sila
Ai!Aniron Undomiel...
Frodo krzyknął:
-Co ty tu robisz, jak się nazywasz?!
-Mam na imię Elanor, od lat służę elfom.
-To, to... wspaniale! Może zjesz ze mną i z moim wujkiem podwieczorek? -rzekł Frodo.
-Bardzo chętnie.-zgodziła się Elanor.
Hobbitka miała długie, jasne włosy związane w dwa warkocze. Na świat spoglądała dużymi, niebieskimi oczami ozdobionymi grubą firanką rzęs. Kiedy się śmiała w jej przypadku zdarzało się to często pokazywała komplet białych zębów. Zazwyczaj ubrana była w długą ,zieloną suknię. Na szyi zawieszony miała okrągły wisiorek ze spiralą.
-Dzień dobry panie Bilbo! -przywitała Bilba.
-Witaj Elanor! Czy zaszyłaś już tą ogromną dziurę w mojej koszuli?
-Tak panie Bilbo. -odpowiedziała hobbitka.
-To wspaniale. Widzę, że już poznałaś Froda. Teraz zjedz z nami podwieczorek.
Dwóch hobbitów i hobbitka zajadało ciasto i popijało herbatkę. Frodo nie odrywał oczu od Elanor. Wydała mu się niezwykle piękna. Całą trójka żartowała i opowiadała śmieszne historie. Nie wiadomo kiedy przyszła pora kolacji.
-Frodo, nie bądź skąpy i daj nam coś zjeść! -powiedział niezwykle rozbawiony Bilbo. Miał doskonały humor.
-Dobrze wujku, już idę po coś do zjedzenia! -rzekł Frodo i po raz kolejny zniknął w norce. Elanor wstała z krzesła.
-Ja pomogę Frodowi. Zaraz wrócę.-powiedziała.
Tymczasem Frodo krzątał się w kuchni.
-Gdzie ja dałem chleb i wędliny?! Piwo przecież było w kredensie, a teraz zniknęło!
-Czego szukasz Frodo? -zapytała Elanor.
-Piwa, wędlin, chleba i czegoś do przegryzienia.-odpowiedział.
-Tu są .-Elanor wskazała palcem szafkę w rogu kuchni. Rzeczywiście, wszystko, czego Frodo szukał, znajdowało się w szafce.
-Przez całe życie czegoś szukałem.-westchnął Frodo - Przygód ,drogi ,jedzenia. Szukałem jeszcze jednej rzeczy, której nie umiałem nazwać. Teraz wiem co to było. Miłość. I dzisiaj ją znalazłem. Elanor, kocham cię!
-Frodo, obserwowałam cię w Rivendell. Służyłam tam Elrondowi. Od tamtej chwili kocham cię.-rzekła Elanor.
-Więc pobierzcie się! -od kilku chwil scenie przyglądał się Bilbo. Teraz głos zabrała Elanor:
-Więc kiedy zostanę panią Baggins?
-Jutro.-to słowo należało do osoby, której trójka hobbitów najmniej się spodziewała. W drzwiach kuchni stał Celeborn.
-Jak to możliwe? Jutro?- zapytałś Elanor.
-Tak, jutro.-odpowiedział elf-Od lat przygotowywaliśmy wasz ślub. Ze Zwierciadła Galadrieli dowiedzieliśmy się o waszej miłości. Wszystko jest zaplanowane. -Celeborn klasnął w dłonie -Elanor, oto twoja suknia ślubna.
Tak więc Frodo i Elanor pobrali się nazajutrz i żyli wiecznie w małej norce w kraju elfów.

Hobbitka14


Jeżeli podoba Ci się ta strona i jesteś prawdziwym fanem Tolkiena, to oznaka, że powinieneś na nas zagłosować :).



Allarte.pl

TheHobbitFilm.com

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania się wykorzystania powyższych materiałów tekstowych oraz zdjęć bez zgody właścicieli.
Copyright © by Ada Myzik
Hosted by Cyberdusk.pl