Strona Główna
Archiwum News
Redakcja
Współpraca
O Stronie
Subskrypcja



J.R.R Tolkien
Zdjęcia Tolkiena
Inspiracje Tolkiena
Śladami Tolkiena
Eseje i felietony
Wywiady
O Książkach
Recenzje
Zapowiedzi wydawnicze
Wiersze
Tłumacze
Tłumaczenie "Hobbita"
Okładki
Wizje Ardy
Dźwięki Ardy
Opera "Leithian"
Galeria
Postacie
Mapy
Valinor
Proroctwa Mandosa
Numenor
Śródziemie
Miejsca
Rasy
Trzy Rasy
Języki
Bronie
Bitwy
Chronologia Krain Zachodu



Wydarzenia Tolkienowskie
FanKlub
FanArt
Wiersze Fanów
Fan Fiction
Hydepark
Horoskopy
Gadżety
Fan Quiz
Komiksy
Hobbit - komiks
Galeria na życzenie



Film-po co
Wersja DVD
Tapety
Download
Trailery
Enya
Obsada
Artykuły prasowe
Reżyser
Ekipa Filmowa
Nowa Zelandia
Wytwórnia
Efekty specjalne
Muzyka Filmowa
Recenzje filmu
Wasze opinie



Kalendarium
Księga gości
Czat
Linki

Peter Jackson

Peter Jackson "Ma serce hobbita, jest opanowany jak elf, a jednocześnie szalony jak czarodziej"
(aktorzy)

Czy wiecie, o kogo chodzi? Oczywiście o Petera Jacksona... Czasem nazywanego również Peterem Hobbitem Jacksonem. Dlaczego reżyser "Władcy Pierścieni" miałby być niziołkiem? Ponieważ za takiego właśnie on sam się uważa. Nie cierpi nosić butów, lubi dobrze zjeść i wypić, (co zresztą widać na zdjęciu). Poza tym zaszył się w pięknej Nowej Zelandii i nawet nie myśli o jakiś podróżach i czuje się tam niczym hobbity w Shire.
Skoro wiemy już, że Peter Jackson jest urodzonym hobbitem, (do czego sam się przyznaje), to może rozważymy opinię aktorów na jego temat: dlaczego jest "opanowany jak elf"? Bo trzeba niesamowicie wiele cierpliwości, żeby odtworzyć takie dzieło i opanowania, żeby współpracować z tak gigantycznym sztabem ludzi, jaki pojawił się przy jego ekranizacji. Umiał przy tym doskonale rozładować napięcie na planie filmowym. Przez 274 dni nie doszło do żadnej poważniejszej kłótni ani nie pojawiły się jakiekolwiek problemy !
A czemu "szalony jak czarodziej"? No... cóż! Nie każdemu starczyłoby odwagi, żeby zrealizować takie przedsięwzięcie! Czyż nie trzeba być szalonym?

Biografia i twórczość

Peter Jackson urodził się (1961r.), wychował i spędził dzieciństwo w niewielkim miasteczku Pukerua Bay w Nowej Zelandii. Był jedynakiem. Gdy miał 8 lat jego rodzice - Billie i Joan Jackson otrzymali kamerę 8 mm. Oczywiście mały Peter nie mógł wytrzymać. I dobrał się do tej kamery. Nie marnując czasu od razu zaczął kręcić. Już w wieku 12 lat zaczął swoją twórczość filmem wojennym "The Dwarf Patrol". Należy również dodać, że przy okazji zniszczył rodzicom ogródek. Przecież do filmu o Drugiej Wojnie światowej potrzebna jest duża dziura w ziemi, nieprawdaż? Próbował także swoich sił z animacją w filmiku o plastelinowym stworku.
Gdy w wieku 22 lat dostał pracę w gazecie w "Wellington - Evening Post", mógł wreszcie kupić własną kamerę - 16 mm Bolex. Rzecz jasna Peter Jackson od razu zaczął kręcić i oczywiście skoro miał to robić, to tylko krwawe horrory... Chociaż czasem mógł dla odmiany zrobić komedię jak "Bad Taste". Film odniósł nieoczekiwanie sukces i po raz pierwszy o Jacksonie zrobiło się głośno. Po prezentacji obrazu na festiwalu w Cannes w 1987 roku, został on zakupiony przez 30 krajów do dalszej dystrybucji. Podczas realizacji "Bad Taste" miało miejsce inne ważne wydarzenie w życiu reżysera - poznał swoją przyszłą żonę Frances Walsh. Od tej pory często wspólnie pisali scenariusze do filmów (do "Władcy Pierścieni" również) i współpracowali przy ich realizacji.
Kolejnym znaczącym filmem Jacksona był "Meet the Feebles", do którego napisał scenariusz razem z przyjacielem Dannym Mulheronem. Był to film kukiełkowy, a fani określili go "Muppetami na kwasie". Film zdobył popularność, pokazano go na kilku festiwalach, a dzięki temu reżyser zdobył środki na realizację następnego projektu.
Jego pierwszy film, który odniósł sukces na dużą skalę i przyniósł mu grono wiernych wielbicieli to "Braindead" - "Martwica mózgu"(1991). Jest to film o zombi, trochę inny niż wszystkie dotychczasowe na ten temat.
Potem razem z żoną napisał scenariusz do następnego filmu. W 1994 roku nakręcili dramat - thriller "Heavenly Creatureas" ("Niebiańskie istoty"), w którym zagrała m.i. Kate Winslet i Melanie Lynskey. Twórcy filmu zostali obsypani deszczem nagród i wyróżnień: zdobyli pierwszą nominację do Oskara, otrzymali nagrodę Gildii Pisarzy Amerykańskich, statuetkę krytyków londyńskich, nagrodę Metro Media Award na festiwalu w Toronto i Srebrnego Lwa w Wenecji.
Gdy w 1995 roku w programie telewizyjnym pojawił się film dokumentalny "Zapomniany geniusz filmu", oczywiście w reżyserii Petera Jacksona, mało kto spodziewał się, co może z tego wyniknąć. Film opowiadał o pierwszym człowieku, który zaczął robić filmy, o niejakim nowozelandczyku Colinie McKenzie. Czy słyszeliście już kiedyś o nim? Bo ja nie! Wszyscy zastanawiali się, kto to taki i czemu o nim zapomniano. W filmie zawarte były fragmenty rozmów z rodziną geniusza i jego największe dzieło. Ludzie zaczęli szukać informacji na jego temat. W końcu Peter Hobbit Jackson wyznał, że był to tylko żart i że geniusz Colin McKenzie nigdy naprawdę nie istniał... Prawdziwa burza dopiero się jednak zaczęła. Wśród ludzi i w prasie wybuchły jeszcze bardziej gorące dyskusje. A przecież P.Jackson w ten sposób udowodnił tylko jak wielki jest jego talent... Ale chyba to nie był jeszcze szczyt jego możliwości.
Kolejnym filmem zrealizowanym przez reżysera w 1996 roku była czarna komedia o duchach " The Frighteners" ("Przerażacze"), w którym zagrał Michael J. Fox. Film nie odniósł wielkiego sukcesu, ale pokazano go w wielu krajach, w tym również w Polsce.
Peter Jackson napisał też scenariusz do "King Konga". Planował również wyreżyserować ten film, ale jak dotychczas nie został nakręcony. Ale w przyszłości, kto wie? Scenariusz jest przecież gotowy.
Już w 1998 pojawiły się pogłoski, że Pan Jackson rozpoczął pracę nad ekranizacją kultowego dzieła Tolkiena "Władca Pierścieni". Plotki potwierdziły się, gdy w 1999 r. padł pierwszy klaps na planie zdjęciowym. W roku 2001 roku odbyła się premiera filmu.

"Władca Pierścieni"

Co sprawiło, że reżyser P.Jackson, wielki fan i twórca krwawych horrorów, thrillerów i "czarnych" komedii, zdecydował się nakręcić film "Władca Pierścieni" na podstawie powieści J.R.R. Tolkiena, w której nie ma ani tryskającej krwi, ani niczego w tym stylu? Tego dokładnie nie wiadomo! Ale podejrzewam, że nie zrobił tego dla pieniędzy ani dla sławy, ale po prostu Peter Hobbit Jackson kochał i kocha (tak jak ja) Tolkiena i jego dzieła. Poza tym mogło to dla niego być swego rodzaju wyzwaniem. Pragnął dokonać tego, czego nikomu do tej pory się nie udało. Odzwierciedlił wyobrażenia milionów czytelników na ekranie. A może P.Jackson miał chwilowo dosyć horrorów i thrillerów? Jedno jest pewne. Z zadanie, którego się podjął wywiązał się bardzo dobrze. O czym świadczy olbrzymie zainteresowanie filmem na całym świecie, zarówno wśród widzów, jak i krytyków filmowych.
W tej chwili jest bardzo sławny. Dostał Order Zasługi i honorowy doktorat z literatury, a jego liczni fani zabiegają o przyznanie mu najwyższego odznaczenia, Orderu Nowej Zelandii.
Póki co, Jackson kończy montaż do drugiej części "Władcy Pierścieni" zatytułowanej "Dwie Wieże". Na ekranach kin ukaże się niestety dopiero pod koniec 2002 roku, a rok później trzecia część - "Powrót Króla". Ekranizacja powieści Tolkiena stała się dla niego "największą przygodą w życiu". Po jej skończeniu pragnie znowu wrócić do nisko budżetowych horrorów. Nie wiadomo jednak, czy mu się to uda, bo po obejrzeniu "Drużyny Pierścienia" fani "Gwiezdnych Wojen" wpadli na pomysł, żeby George Lukas zrezygnował z nagrywania dalszych części. Uważaj?, że Jackson zrobi to o wiele lepiej. Ponadto należy zauważyć, że nie powstała dotąd ekranizacja "Hobbita"...
Czym się zajmie Peter Jackson po skończeniu pracy nad "Władcą Pierścieni"? Przekonamy się! W każdym razie życzę mu wielu sukcesów.


Jeżeli podoba Ci się ta strona i jesteś prawdziwym fanem Tolkiena, to oznaka, że powinieneś na nas zagłosować :).



Allarte.pl

TheHobbitFilm.com

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania się wykorzystania powyższych materiałów tekstowych oraz zdjęć bez zgody właścicieli.
Copyright © by Ada Myzik
Hosted by Cyberdusk.pl