Strona Główna
Archiwum News
Redakcja
Współpraca
O Stronie
Subskrypcja



J.R.R Tolkien
Zdjęcia Tolkiena
Inspiracje Tolkiena
Śladami Tolkiena
Eseje i felietony
Wywiady
O Książkach
Recenzje
Zapowiedzi wydawnicze
Wiersze
Tłumacze
Tłumaczenie "Hobbita"
Okładki
Wizje Ardy
Dźwięki Ardy
Opera "Leithian"
Galeria
Postacie
Mapy
Valinor
Proroctwa Mandosa
Numenor
Śródziemie
Miejsca
Rasy
Trzy Rasy
Języki
Bronie
Bitwy
Chronologia Krain Zachodu



Wydarzenia Tolkienowskie
FanKlub
FanArt
Wiersze Fanów
Fan Fiction
Hydepark
Horoskopy
Gadżety
Fan Quiz
Komiksy
Hobbit - komiks
Galeria na życzenie



Film-po co
Wersja DVD
Tapety
Download
Trailery
Enya
Obsada
Artykuły prasowe
Reżyser
Ekipa Filmowa
Nowa Zelandia
Wytwórnia
Efekty specjalne
Muzyka Filmowa
Recenzje filmu
Wasze opinie



Kalendarium
Księga gości
Czat
Linki

Recenzja książki Barbary Strachey "Podróże Froda".



"Podróże Froda - Atlas do Władcy Pierścieni J.R.R. Tolkiena" autorstwa Barbary Strachey ukazały się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka w 1994 roku.
Szczerze mówiąc moje odczucia wobec tej pozycji są mieszane i w znacznej mierze podzielone. Książka ta to w zasadzie zbiór map do "Władcy Pierścieni" wraz z bardzo rzetelnie opracowanym komentarzem i... niestety nic poza tym.

Osobiście nie potrafię wyjaśnić, czego się po "Podróżach" spodziewałem jednak biorę je do ręki jedynie od czasu do czasu, zaś przy lekturze samej książki nie towarzyszyły mi jak dotąd nigdy. Dzieje się tak być może dlatego, iż podczas czytania dzieła Tolkiena jakiekolwiek dodatkowe mapy zdają się mi być niepotrzebnymi z dwóch powodów: plastyczności opisów w książce i faktu, iż... mapy zawarte w "Powrocie Króla" są (przynajmniej dla mnie) całkowicie wystarczające i znam je na pamięć. Wróćmy jednak do recenzowanej pozycji.

Najpierw słów kilka na temat wyglądu zewnętrznego. Książka została wydana w sposób ekskluzywny, na papierze dobrej jakości i zaopatrzona w twardą okładkę. To pierwsze wrażenie, gdy biorę ją do ręki.

Pięćdziesiąt jeden składających się na "Podróże Froda" map zostało wykonanych w sposób czytelny, dodatkowo uzupełnionych przypisami tłumaczącymi przyjęte w poszczególnych miejscach rozwiązania. Jako punkt "zerowy Greenwich" autorka przyjęła Hobbiton i na każdej z zawartych map możemy odczytać odległość danego miejsca np. Lorien czy też Edoras od hobbickiej metropolii. Poszczególne mapy kreślone są w rozmaitych skalach, przy czym (niestety) dla nas, przyzwyczajonych do systemu metrycznego SI, będziemy musieli cale przeliczać na mile co może prowadzić do wielu pomyłek.

Trasy podróży Froda, pozostałych hobbitów czy wreszcie poszczególnych członków rozbitej Drużyny Pierścienia oznaczono na czerwono bądź też czarno - czerwono gdy droga wiodła po drodze, podano również miejsca noclegów/popasów wraz z odpowiednimi datami wg kalendarza Shire jak również z naszymi datami.Same mapy pokazują także pozostałe elementy topografii terenu takie jak państwa, krainy, pasma górskie, szczyty, rzeki, strumienie, miasta, osady, lasy czy też bagna. Pod mapami zaznaczono również poszczególne fazy księżyca.

W komentarzach znajdują się odwołania do "Władcy Pierścieni" w tłumaczeniu Marii Skibniewskiej wydanego nakładem "Czytelnika" w 1981 roku.

Dużym plusem zamieszczonych map jest usytuowanie na nich miejscowości i osiedli, o których się ledwie w tekście "Władcy Pierścieni" wspomina. Warto także odnotować, iż autorka nie wprowadziła żadnych nowych nazw co nie jest też wcale aż tak oczywiste i z tej też choćby przyczyny warte podkreślenia.

Kończąc tę recenzję chciałbym zastanowić się dla i do kogo jest skierowany "Atlas do Władcy Pierscieni J.R.R. Tolkiena". Z całą pewnością znajdzie on wielbicieli pośród zagorzałych wielbicieli Tolkiena jednak ja osobiście nie zostałem powalony na kolana przez tę pozycję z powodów, które podałem już na początku i które raz jeszcze chciałbym poniżej powtórzyć.

Wystarcza mi plastyczność opisów w książce Mistrza i zamieszczone tam mapy. Niekoniecznie interesują mnie natomiast rozważania autorki nad słowami Eomera, który to 6 marca oznajmia, iż Jeźdźcy dotrą do Dunharrow za trzy dni (tj. 9 marca), nazajutrz po pełni, przy czym okazuje się, iż rzeczona pełnia przypada... 8 marca.

Z powyższego też powodu chciałbym przed wydaniem ostatecznego werdyktu posiłkować się słowami samej autorki, która pisze: " (...) moje mapy nie są zbyt naukowe. Pozostaje mi tylko żywić nadzieję, że większość tych, którzy czytają i lubią książki, nie będzie się tym przejmować, a owa mniejszość, którą stanowią specjaliści, wybaczy mi wszelkie nieścisłości. "

Cóż, ja książki lubię i czytam, "Władcę Pierścieni" zaś w szczególności, do Tolkienistów ("specjalistów") się nie zaliczam. "Podróże Froda" przeglądam od czasu do czasu i to mi wystarcza, co też wam wszystkim radzę, gdyż pomimo mego mieszanego podejścia jest to po prostu dobra i wartościowa pozycja.

Cóż ja jednak poradzę na fakt, że podobnie jak książkowego Eomera nie interesuje mnie, kiedy będzie pełnia gdyż w rzeczonym rozdziale całą mą uwagę przykuwa blask na zbroi Eadiga?

Napisał: Adam


Jeżeli podoba Ci się ta strona i jesteś prawdziwym fanem Tolkiena, to oznaka, że powinieneś na nas zagłosować :).



Allarte.pl

TheHobbitFilm.com

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania się wykorzystania powyższych materiałów tekstowych oraz zdjęć bez zgody właścicieli.
Copyright © by Ada Myzik
Hosted by Cyberdusk.pl