Strona Główna
Archiwum News
Redakcja
Współpraca
O Stronie
Subskrypcja



J.R.R Tolkien
Zdjęcia Tolkiena
Inspiracje Tolkiena
Śladami Tolkiena
Eseje i felietony
Wywiady
O Książkach
Recenzje
Zapowiedzi wydawnicze
Wiersze
Tłumacze
Tłumaczenie "Hobbita"
Okładki
Wizje Ardy
Dźwięki Ardy
Opera "Leithian"
Galeria
Postacie
Mapy
Valinor
Proroctwa Mandosa
Numenor
Śródziemie
Miejsca
Rasy
Trzy Rasy
Języki
Bronie
Bitwy
Chronologia Krain Zachodu



Wydarzenia Tolkienowskie
FanKlub
FanArt
Wiersze Fanów
Fan Fiction
Hydepark
Horoskopy
Gadżety
Fan Quiz
Komiksy
Hobbit - komiks
Galeria na życzenie



Film-po co
Wersja DVD
Tapety
Download
Trailery
Enya
Obsada
Artykuły prasowe
Reżyser
Ekipa Filmowa
Nowa Zelandia
Wytwórnia
Efekty specjalne
Muzyka Filmowa
Recenzje filmu
Wasze opinie



Kalendarium
Księga gości
Czat
Linki

Elene- tajemnica Nadziei

Rozdział I
,br>To miał być kolejny, zwykły dzień w życiu młodej Elene. Kiedy otworzyła rankiem oczy ujrzała wschodzące dopiero słońce. Była taka szczęśliwa, a na myśl przyszła jej bardzo stara piosenka, przypominająca trochę litanię, śpiewana za czasów młodości jej babci przez młode dziewczęta. Zaczęła ją też cichutko nucić.
O złote słońce pełne mocy ,
Bądź mi zawsze ku pomocy .
Rozświetlaj każdy dzień mego życia ,
A blaskiem swoim raduj oczy .
Bądź mi przykładem na całe życie
Że każdy ma wschody , jak również zachody
Że każda istota , każde stworzenie
Ma jakiś cel , ma swe przeznaczenie

-Tak , pięknie jest oddać się marzeniom , ale cóż , trzeba je przerwać i poddać się temu monotonnemu rytmowi życia .Zeszła po schodach i zaczęła przygotowywać śniadanie , gdyż jej mam jeszcze spała .
Elene bardzo kochała matkę i zawsze starała się ulżyć jej w trudnym życiu , dlatego też zajmowała się trochę domem. Co parę dni siadały przy kominku, a wtedy Elene opowiadała swej matuchnie najróżniejsze baśnie , wiersze, poematy. Matka była wtedy bardzo szczęśliwa i słuchała słów córki z ogromną łapczywością , jakby obawiając się , że kiedyś zabraknie Elene . Po śniadaniu dziewczyna wyszła na dwór , ponieważ dzisiaj do matki przychodziła ciotka Eleonora , żeby pomóc trochę w gospodarstwie i ogrodzie . Elene pobiegła najpierw nad ,,White calm ", czyli jezioro nazywane tak przez wszystkich mieszkańców wioski Green Shadow .Po odbyciu krótkiej przechadzki nad jego brzegiem i odpoczynku poszła do lasu . Usiadła pod Drzewem Przeznaczenia , któremu sama nadała tą nazwę, zamknęła oczy i odpłynęła w krainę snu . Miała bardzo dziwny sen , uciekała przed bardzo dziwnym i strasznym stworzeniem przez las , a wszędzie była ciemność . Istota krzyczała coś do niej , ale nie mogła nic zrozumieć z bełkotu , które wydawało stworzenie . Na jej szyi zawieszony był malutki woreczek, i choć nie wiedziała we śnie co to jest to jednak czuła, iż jest to bardzo ważny przedmiot i , że nie może dopuścić do tego , aby to stworzenie dostało zawiniątko . Obudziła się cała rozgorączkowana i pełna obaw po swym śnie. Słońce chyliło się już ku zachodowi, więc postanowiła wracać już do domu. Gdy weszła do domu usłyszała , jak jej matka kłóci się z ciotką Eleonorą .
-Alice , nie możesz jej wciąż okłamywać ! Ona jest prawie dorosła i sądzę , że powinna wiedzieć o swoim przeznaczeniu .
-Eleonoro nie nadszedł jeszcze czas , żeby się dowiedziała o tym dowiedziała, jeszcze nie czas.
Na tym skończyły rozmowę, gdyż matka usłyszała kroki w przedpokoju.
-Elene -powiedziała zmieszanym głosem - już przyszłaś ?
-Tak, dopiero co.
-Więc chodź, zaraz będzie kolacja
Matka weszła do kuchni, a Elene za nią. W milczeniu zjadły kolację. Ciotka Eleonora pożegnała się i poszła do domu. Elene posprzątała i weszła po schodach do swojego pokoju. Zgasiła światło, a ponieważ było trochę duszno uchyliła okno. Próbowała zasnąć, ale ni potrafiła. Wciąż rozmyślała nad słowami matki i Eleonory. O kim one mogły wtedy mówić ? Czyżby o niej? A jeśli tak to o co chodziło matce z tym przeznaczeniem? Było już późno kiedy nareszcie zmęczenie pozwoliło jej zasnąć. Obudziła się w nocy i słyszała jakiś głos, głos, który ją wzywał. Najpierw myślała, że coś jej się musiało przyśnić, ale nie, ten głos nadal ją wzywał. Nie wiedziała dlaczego, ale ubrała się i wyszła z domu. Było bardzo ciemno, lecz ona widziała doskonale. Osiodłała konia i udała się szybkim kłusem w stronę lasu. W pewnym momencie stanęła i przez chwilę zastanawiała się co ona w ogóle robi? Jest środek nocy, upiory prawdopodobnie wyszły już z ukrycia, a ona jedzie konno do lasu. Jednak głos, który ją wzywała był silniejszy od rozsądku, więc pojechała dalej. Poruszała się teraz wolno. Kiedy była już prawie w samej głębi lasu usłyszała przeraźliwy krzyk. Jej koń przestraszył się i zrzucił przerażoną dziewczynę na ziemię. Kiedy się podniosła, zdążyła zobaczyć już tylko swego białego rumaka galopującego w stronę wioski, wtedy też ponownie usłyszała krzyk. Pobiegła szybko w miejsce, z którego jak jej się wydawało dochodziło to przerażające wołanie o litość. I nagle zamarła, gdyż przed nią ukazał się okropny widok. Trzy ogromne i straszne stwory katowały niewinnego jednorożca. Elene poczuła, że nie może się ruszyć. Jednorożec patrzył na nią pełnym dzikiego przerażenia i bólu spojrzeniem, a w jego oczach było nieskazitelne dobro , ale zarazem patrząc w nie można było odczuć strach. Wtedy też magiczna istota ostatkiem sił wyrwała się oprawcom i pobiegła przed siebie, a okropne stwory za nim. Jeden z nich dostrzegł Elene i zamachnął się na nią toporem, zdążyła się nieco uchylić, ale ostrze broni ugodziło ją lekko w głowę, przez co straciła przytomność. Kiedy ledwie przytomna opadała na ziemię zobaczyła jak stwór pobiegł dalej, pobiegł , aby zabić jednorożca, aby zniszczyć miłość z jaką ta istota darzy świat...

Czuła ciepło na swej dłoni i zaczęła powoli otwierać oczy. Zobaczyła swoją matkę, całą we łzach szczęścia, a obok niej ciotkę Eleonorę.
-Mamo! -powiedziała z radością.
-Córeczko myślałam, że się już nie obudzisz.
Elene z niezwykłą szybkością wracała do zdrowia, gdyż już po 2 dniach wstawała z łóżka, pomimo kategorycznego sprzeciwu swej matki. Chciała się bardzo dowiedzieć co się stało potem w lesie, co z jednorożcem, ale gdy tylko zaczynała wspominać o wypadku jej mama zmieniała temat. Po kilku dniach odwiedziła je ponownie ciotka, a kiedy Alice wyszła do lasu po opał , Eleonora weszła po schodach na górę do pokoju Elene. Zobaczyła jak dziewczyna wygląda przez okno , a na jej twarzy tańczą promienie słońca.
-Tak-rzekła po chwili ciotka- niewątpliwie Shelwick miał rację co do twego przeznaczenia, a to już chyba niedługo.
Elene odwróciła się gwałtownie i spojrzała na ciotkę oczyma pełnymi zdziwienia.
-Moje przeznaczenie? Jakie ono jest, kim jest Shelwick i co powiedział?
-Ja ci nie mogę powiedzieć, w ogóle nie powinnam mieszać się w tą sprawę.
-Ciociu, proszę powiedz.
-Chyba nie powinnam.
-Eleonoro! -powiedziała z naciskiem dziewczyna- To moje życie i chyba mogę wiedzieć co się z nim stanie.
-Elene, zrozum ja..
-Ciociu, jeśli coś wiesz masz mi to natychmiast powiedzieć.
-Ale twoja matka, ona..
-Eleonoro!
-.No, dobrze - westchnęła- chyba nadszedł już czas. Shelwick powiedział, że jeśli zaczną się dziać jakieś dziwne rzeczy mamy ci powiedzieć. Kiedy urodziłaś się twoja matka poszła do starego elfa - Shelwicka, żeby powiedział jaka przyszłość cię czeka. Shelwick długo wpatrywał się w twoje oczy . W końcu powiedział, że nie ma wątpliwości, że twoim przeznaczeniem jest władanie Asheną naszym krajem. Kazał jednak nam milczeć, aż do dnia gdy zaczną się dziać ,,dziwne rzeczy". Myślę, że napad orków na jednorożca to jest wystarczająco dziwne zdarzenie. Ale, Elene nie mów matce, że ci powiedziałam byłaby bardzo zła. Tak, twoim przeznaczeniem jest władanie Asheną. Nie wiem kiedy to nastąpi, choć tego pewnie nie wie nikt. Masz poprowadzić nasz lud przeciw Ciemnym Mocom.

Megi_white


Jeżeli podoba Ci się ta strona i jesteś prawdziwym fanem Tolkiena, to oznaka, że powinieneś na nas zagłosować :).



Allarte.pl

TheHobbitFilm.com

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania się wykorzystania powyższych materiałów tekstowych oraz zdjęć bez zgody właścicieli.
Copyright © by Ada Myzik
Hosted by Cyberdusk.pl