Strona Główna
Archiwum News
Redakcja
Współpraca
O Stronie
Subskrypcja



J.R.R Tolkien
Zdjęcia Tolkiena
Inspiracje Tolkiena
Śladami Tolkiena
Eseje i felietony
Wywiady
O Książkach
Recenzje
Zapowiedzi wydawnicze
Wiersze
Tłumacze
Tłumaczenie "Hobbita"
Okładki
Wizje Ardy
Dźwięki Ardy
Opera "Leithian"
Galeria
Postacie
Mapy
Valinor
Proroctwa Mandosa
Numenor
Śródziemie
Miejsca
Rasy
Trzy Rasy
Języki
Bronie
Bitwy
Chronologia Krain Zachodu



Wydarzenia Tolkienowskie
FanKlub
FanArt
Wiersze Fanów
Fan Fiction
Hydepark
Horoskopy
Gadżety
Fan Quiz
Komiksy
Hobbit - komiks
Galeria na życzenie



Film-po co
Wersja DVD
Tapety
Download
Trailery
Enya
Obsada
Artykuły prasowe
Reżyser
Ekipa Filmowa
Nowa Zelandia
Wytwórnia
Efekty specjalne
Muzyka Filmowa
Recenzje filmu
Wasze opinie



Kalendarium
Księga gości
Czat
Linki

WŁADCA PIERŚCIENI W KONWENCJI OPEROWEJ

(Dedykowane wszystkim grającym na puzonie. Zapewniają oni Operze pewien styl, choć dla przeciętnego widza zawsze pozostaną tylko nieznaczną częścią podkładu muzycznego. To wspaniali ludzie, których nikt nie docenia, dopóki się nie zepsują.)

DYRYGENT: monsieur Jacksono
W ROLACH GŁÓWNYCH WYSTĄPILI MIĘDZY INNYMI:
-diva Arwen (sopran) i don Aragorn (tenor) jako duet romantyczny,
-don Gandalfio (baryton) jako dowódca opozycji,
-diva de Balrogia (mezzosopran) jako element tragiczny (ostatni występ przed spektakularnym zakończeniem kariery),
-don Faramiro (tenor) jako Megaloman, oraz
-Wielki Syk (trudno określić) jako Drobna Usterka do Usunięcia

Niniejszy Dodatek do Opery, który monsieur Jacksono miłosiernie postanowił opublikować (wszelkie pogłoski, jakoby zbijał na tym fortunę, są stanowczo przesadzone- proszę nie zwracać na nie uwagi), przedstawia nam, jak od podstaw wyglądało tworzenie jego " wiekopomnego dzieła" (jak sam je z widoczną przyjemnością określa). Mamy niepowtarzalną okazję zajrzeć za kurtynę i zobaczyć na własne oczy, jak don Aragorn powtarza swoje kwestie wszystkim, którzy nie mogą uciec, oraz jak don Denethoron obwieszcza całemu światu, że don Faramiro jest nadętym bubkiem, wskutek czego on nie chce już mieć z nim nic wspólnego. Dowiemy się, co tak naprawdę planuje na przyszłość Jacksono, oraz jak diva Balrogia wygląda bez charakteryzacji... I wiele, wiele innych, za niecałe $$$$!!!

Na początek przypomnijmy sobie słynny duet de Balrogii i don Gandalfiego na moście w Khazad Dum...

Oto na środek sceny wstępuje operowa diva z wielkim doświadczeniem scenicznym, de Balrogia. Aria Balrogii chwyta za serce: mówi o latach samotności w podziemiach, o ogniu i o lodzie. Wówczas wkracza don Gandalfio ze swoją partią- głębokim barytonem oznajmia Balrogii konieczność powstrzymania się od przechodzenia. Zawodzi przez całe pół godziny, udaje mu się nawet trzymać głównego motywu (co w Operze jest rzadkością, o czym się zaraz przekonamy). Motyw przewodni don Gandalfiego w tej scenie brzmi "nie przejdziesz". Weteranom Opery może się to wydawać dość monotonne, jednak w rzeczywistości Jacksono zadbał również o pewne urozmaicenie- raz podkład muzyczny zapewnia Drużyna, raz orkowie.

Wspomniana Drużyna robi w tle za chór i od czasu do czasu wtrąca swoje trzy grosze, nie chcąc, by o niej zapomniano. Jednak uwaga widza skupiona jest na divie Balrogii i jej duecie z don Gandalfim. To dwa najwspanialsze głosy Śródziemia, obdarzone talentem z samych Ogni Ardy. Jednak nawet kariera sceniczna najzdolniejszych trwa krótko i kończy się tragicznie- Balrogia spada w końcu z piedestału, a że nie może znieść, że inni trwają jeszcze, gdy ona odchodzi już ze świata opery- pociąga za sobą don Gandalfiego. Następuje spektakularny upadek z pożegnalną arią don Aragorna, która mówi... uwaga, nie zdziwcie się... o Berenie i Luthien (jak zwykle).

W ogóle twórcy Opery starają się raczej nie dopuszczać don Aragorna do głosu, bo ledwo zaczyna swoje partie, nie wytrzymuje i robi megawstawki o historii Berena i Luthien, bądź też swoim rodowodzie, który wszyscy widzowie znają już na pamięć, i który nikogo nie interesuje. Dlatego don Aragorn z reguły milczy, prezentując tylko widowni swoją minę niezrozumianego geniusza, którego talentu nikt nie docenia. Efekt jest powalający.

Sauron pozostaje z reguły niewidoczny, a jego obecność jest manifestowana li tylko przez Wielki Syk. Nie ma on głosu, którego został pozbawiony podczas upadku Opery Numenorejskiej. Posiada jednak kontakty, i to nie byle jakie. Dlatego Potęgi Opery na razie dają mu spokój, nie robiąc nic w celu wyrzucenia go na zbity pysk. Syczy więc sobie do woli, kiedy tylko przyjdzie mu ochota, często ni z gruszki ni z pietruszki. Nie zważa wcale na to, że psuje innym wypracowane z trudem arie. Denerwuje tym wszystkich, więc cała operowa intryga opiera się na próbach wyeliminowania Wielkiego Syku, coby już więcej nie psuł dobrej muzyki (czyli ich muzyki). W dodatku zniechęca widzów. Nie ma nic gorszego niż syk Wielkiego Syku, kiedy myślisz już, że możesz spokojnie dać się ukołysać do snu litanią przodków don Aragorna.

Opera jest światem ciągłych konfliktów i bezlitosnej konkurencji. Wszyscy niezmiennie sobie przerywają, każdy myśli tylko o sobie i swojej karierze- chce, żeby jego aria była najdłuższa i najbardziej porywająca, i dlatego pieje w nieskończoność, nie dając innym dojść do głosu.

Oprócz don Aragorna, dobrym przykładem ilustrującym taką postawę jest don Faramiro. Potrafi on w nieskończoność jęczeć o dzielnym Kapitanie donie Faramiro i jego wielkości. Niektórzy uważają to za jeszcze gorsze niż rodowód dona Aragorna. W obu przypadkach przerwać monolog może tylko trzęsienie ziemi, bezpośrednie trafienie meteorytem lub diva Arwen.

Diva Arwen jest typowym przykładem wschodzącej Gwiazdy Operowej. Właściwie cała publiczność dzieli się na część męską, która przyszła patrzeć (ze słuchaniem idzie im już gorzej) na divę Arwen, i na część żeńską, która przychodzi na operę po kilka razy, żeby podziwiać pełne wdzięku pląsy baletu, w którego szeregi wlicza się Boski Legolassio.

Obserwowanie baletu Legolassia na olbrzymim słoniu naprawdę może wynagrodzić pewne niedoskonałości. Podobnie scena dramatycznego wyboru divy Arwen- czy pozostać na scenie, gdzie może zawodzić do woli, czy też odejść wraz z resztą elfów (które doszły do wniosku, że wszystko jest lepsze niż Jacksono z batutą, więc trzeba spadać póki czas). Po wewnętrznej walce, która zaowocowała wspaniałą arią, podczas której można obserwować idealny wykrój jej nosa, jak i doskonałość lini podbródka, diva Arwen decyduje się jednak pozostać. Czyni to dla dona Aragorna- zdaje sobie sprawę, że gdyby nie ona, to nikt by nie chodził na opery z jego udziałem.

Na zakończenie Wielki Syk odzywa się po raz ostatni, ku uciesze publiczności. Być może przyjdą jeszcze na jakąś operę - dyrygent Jacksono na pewno stworzy coś jeszcze, gdyż Legolassio i diva Arwen stanowią Wielki Potencjał, który żal by było zatracić. Przykro to mówić, ale do prostej opery, która miała opowiadać li tylko o wygłupach czterech hobbitów i ich Pierścienia, dostała mu się nie wiadomo skąd grupa największych dziwaków w tej branży.

I chociaż większość z nich okazała się niewypałami, diva Arwen i Boski Legolassio to może być właśnie TO- klucz do dalszej kariery niedocenianego dotąd dyrygenta Jacksono... Zapraszamy więc wkrótce na dalszą część Opery, w której Syk powraca, by w dalszym ciągu siać zamęt. Diva Arwen pojawi się znowu (tym razem z nowym, jeszcze piekniejszym nosem), a Boski Legolassio wykona analogiczny numer na hipopotamie.

Dziękujemy za uwagę. Nie zapomnijcie wpłacić na nasze konto tych $$$$- to bardzo ważne. Dobroczynność dobroczynnością, ale istnieją jednak pewne granice.

X


Jeżeli podoba Ci się ta strona i jesteś prawdziwym fanem Tolkiena, to oznaka, że powinieneś na nas zagłosować :).



Allarte.pl

TheHobbitFilm.com

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania się wykorzystania powyższych materiałów tekstowych oraz zdjęć bez zgody właścicieli.
Copyright © by Ada Myzik
Hosted by Cyberdusk.pl