Strona Główna
Archiwum News
Redakcja
Współpraca
O Stronie
Subskrypcja



J.R.R Tolkien
Zdjęcia Tolkiena
Inspiracje Tolkiena
Śladami Tolkiena
Eseje i felietony
Wywiady
O Książkach
Recenzje
Zapowiedzi wydawnicze
Wiersze
Tłumacze
Tłumaczenie "Hobbita"
Okładki
Wizje Ardy
Dźwięki Ardy
Opera "Leithian"
Galeria
Postacie
Mapy
Valinor
Proroctwa Mandosa
Numenor
Śródziemie
Miejsca
Rasy
Trzy Rasy
Języki
Bronie
Bitwy
Chronologia Krain Zachodu



Wydarzenia Tolkienowskie
FanKlub
FanArt
Wiersze Fanów
Fan Fiction
Hydepark
Horoskopy
Gadżety
Fan Quiz
Komiksy
Hobbit - komiks
Galeria na życzenie



Film-po co
Wersja DVD
Tapety
Download
Trailery
Enya
Obsada
Artykuły prasowe
Reżyser
Ekipa Filmowa
Nowa Zelandia
Wytwórnia
Efekty specjalne
Muzyka Filmowa
Recenzje filmu
Wasze opinie



Kalendarium
Księga gości
Czat
Linki

Enya - The Celts

Dedykowane Vaylei
Bo lubi Celtów



Wydana w 1992 roku płyta The Celts jest wypełniona kompozycjami całkowicie odmiennymi klimatycznie od poprzedzających ją albumów: Watermark i The shepperd moons.

Tak jak miało to miejsce w przypadku recenzji Watermark tak i niniejszy tekst jest dla mnie nie tyle próbą wdarcia się na scenę krytyki co raczej kolejnym pretekstem do ujęcia własnych spostrzeżeń i przemyśleń. Postaram się po raz kolejny opisać, co czuję słuchając tej płyty...

Podobnie jak Watermark tak i niniejszy album rozpoczyna się utworem tytułowym, a więc The Celts. Skoczny, marszowy rytm zdaje się ilustrować marsz Celtów i przywodzi mi na myśl pejzaż okolonej zieloną trawą doliny, której dnem maszeruje kolumna Celtów w promieniach wiosennego słońca.

Ciekawostką w przypadku tego utworu jest to, iż słowa Saol na saol śpiewane w irlandzkiej odmianie Gaelicu oznaczają w dosłownym tłumaczeniu "life of lives" [życie żyć], bardziej literackim "forever" [na zawsze]. Tradycyjnie zaś Saol na saol to ostatni wers "Ojcze Nasz" w Gaelicu.

Utwór ten oceniam bardzo pozytywnie. Zdaje się on wręcz wibrować od pozytywnej, ukrytej energii

Po żywym The Celts następuje bardziej metafizyczny i przywodzący mi na myśl swym brzmieniem wodospad utwór Aldebaran. Ta ciekawa i oryginalna w swym brzmieniu kompozycja stanowi swego rodzaju pomost bądź też klamrę łączącą The Celts z I want tomorrow.

Następnym utworem jest wspomniany wyżej I want tomorrow. Zachowuje on melancholijne brzmienie swego poprzednika i choć nie znajdziemy w nim metafizyki wodospadu to jednak dostajemy w zamian melancholię przeplecioną nadzieją, co dodaje temu utworowi człowieczeństwa. Ciężko jest jednoznacznie zaklasyfikować bądź też wyrazić, kogo opisuje I want tomorrow gdyż słowa są tak dobrane, iż równie dobrze mogą opisywać dziewczynę marzącą o ukochanym w okolicy wodospadu (wyobrażonego przez poprzedni utwór: Aldebaran) jak i celtyckiego wodza Caratacusa1 przed bitwą z Rzymianami. Każde z nich mogłoby powiedzieć: "I want tomorrow".

Kolejna kompozycja - March of the Celts - prawdę mówiąc nie tyle kojarzy mi się z czymkolwiek marszem co z opisem spokojnej tafli jeziora. Ciekawostką lingwistyczną jest to, iż przyśpiew rozpoczyna się od Beo go deo znaczących "alive forever" [wiecznie żywy], natomiast kończy się Marbh go deo przekładającym się na "dead forever" [martwy na wieki]. March of the Celts jest ciekawym i dobrym utworem, jednak jest dla mnie zbyt powolny by opisywał czyjkolwiek marsz.

Kolejna kompozycja: Deireadh an Tuath2 jest krótkim utworem o dostojnym brzmieniu jednak ten fragment płyty The Celts nigdy nie zapadł mi w pamięć.

Następnym utworem jest przepiękny i niezwykle nastrojowy The sun in the stream, wspaniale za pomocą dźwięków, obrazujący odblask słońca w falach strumienia. Utwór ten niesie ze sobą atmosferę pogodnego letniego dnia, gdy słońce jest jasne, jednak nie wszystkie poranne mgły zostały jeszcze przez nie rozproszone i zalegają w górskich dolinach. Jest to bardzo dobra i w dodatku przepełniona pozytywnymi emocjami kompozycja.

Kolejny utwór, jakim jest To go beyond został podzielony na dwie części (druga z nich zamyka całą płytę). Jest to niezwykle silna pod względem tak zespolenia muzyki z głosem wokalistki, jak też oddziaływania na wyobraźnię, kompozycja. Co charakterystyczne To go beyond (I) urywa się w momencie gdy muzyka ma już dojść do wielkiego finału co jest w mej ocenie mistrzowskim zabiegiem, gdyż zaostrza muzyczny apetyt słuchacza.

Kolejna kompozycja na płycie - Fairytale - niezbyt mi się podoba ani też nie wywołuje u mnie jakichkolwiek głębszych przemyśleń. Jest to w zasadzie kolejny utwór pomostowy.

Niestety to samo mam do powiedzenia na temat następnej na płycie Epony. W dodatku jeszcze motyw, który pojawia się pod sam jej koniec nie grzeszy oryginalnością.

Po dwóch słabszych utworach mamy okazję posłuchać najlepszego w mej ocenie utworu na całej płycie, a więc Triad. Jak sama nazwa na to wskazuje utwór ten został podzielony na trzy części opisujące po kolei św. Patryka3 (fragment w formie modlitwy), Cú Chulainna4 (żywszy fragment) i Oisina5 (bezsłowna rozmowa Oisina z Patrykiem).

Tego typu interpretacja jest najbardziej oczywista, jednak mnie na myśl przychodzi jeszcze nieco inna. Bardziej prymitywna w swej postacie. "Triad" to przecież "(T)trójca", dalej zaś powiązałbym to słowo z Trójcą Świętą, ponieważ zaś płyta The Celts jest śpiewana przez Irlandkę (Enyę), to dalej, innym symbolem Irlandii jest koniczyna. Na przykładzie koniczyny św. Patryk tłumaczył pogańskim Irlandczykom ideę Trójcy Świętej a więc podstawowy dogmat chrześcijaństwa. Z tego też powodu - a więc nawarstwienia się symboliki związanej z Irlandią6 - utwór Triad powinien mógłby równie dobrze nosić tytuł? IRLANDIA.

Jest to wspaniały utwór. Przepełniony siłą, radością i nadzieją, a zarazem nie niosącą rozpaczy melancholią. Była to dla mnie zawsze najlepsza kompozycja na płycie The Celts i jedna z najdoskonalszych piosenek w całym repertuarze Enyi.

Kolejnym utworem jest Portrait (Out of the blue7) będący prostą i spokojną melodycznie kompozycją. Podobnie jak w przypadku Fairytale i Epony nie wywiera on na mnie jakiegokolwiek wrażenia.

Następna kompozycja nosi tytuł Boadicea8 i w przeciwieństwie do postaci historycznej, którą ma za zadanie zilustrować, utwór ten darzę wielką sympatią. Dobrze - za pomocą bębenków - podkreślona linia melodyczna wprowadza w atmosferę obozu wojskowego bądź też marszu Celtów przeciw Rzymianom.

Kolejnym utworem jest Bard Dance i pozwolę sobie zauważyć, że prawdziwe piękno tego fragmentu płyty The Celts można docenić, gdy... nie słucha się go bezpośrednio po Boadicea gdyż jest do niej podobny (pomimo jaśniejszego i bardziej skocznego brzmienia). Jest to bardzo ciekawa kompozycja Enyi, jedna z najbardziej (obok Triad i To go beyond) zapadających mi w pamięć spośród utworów siostry Maire Brennan.

Następną kompozycją na płycie jest Dan Y Dwr9 . Jest to prosty utwór, jednak tym, co wyróżnia go spośród pozostałych piosenek na tej płycie jest jego język. W tym przypadku jest to walijski. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na dość charakterystyczną cechę tego języka, jaką jest bardzo ograniczone użycie samogłosek (Dwr). Tym, co zdecydowało, iż ilekroć biorę do ręki The Celts myślę o Walii jest ten utwór.

Recenzowaną płytę zamyka przepiękna część druga To go beyond (II), która rozpoczyna się niejako na chwilę przed końcem To go beyond (I). Niezwykle mocny w swej liryce motyw finałowy jest godnym zwieńczeniem The Celts czyniąc z To go beyond jeden z najlepszych utworów Enyi. Polecam zwłaszcza słuchanie obu części To go beyond jedną po drugiej.

PODSUMOWANIE

The Celts uważam za płytę ze wszech miar oryginalną w dyskografii Enyi. Najlepszymi utworami na tym krążku są dla mnie bezsprzecznie Triad, obie części To go beyond, Boadicea i Bard Dance. Niestety jakość płyty obniżają w mej opinii Epona, Fairytale i Portrait (Out of the blue), których to mogłoby w ogóle na niej nie być.

Trochę też dziwi mnie zakończenie The Celts utworem To go beyond II, nie zaś Triad. O ile rozdzielenie To go beyond jest moim zdaniem doskonałym pomysłem, to umieszczenie Triad (która to kompozycja jest dla mnie punktem kulminacyjnym płyty) gdzieś do środka pomiędzy słabsze utwory jest błędem, gdyż To go beyond (II) pomimo swej siły zdaje się pozostawiać muzyczny obraz niedokończonym, podczas gdy Triad zapełnia płótno aż po brzegi obrazem o dźwięcznej nazwie IRLANDIA.

The Celts jest dla mnie płytą na czwórkę z plusem.


SUPLEMENT

Jak św. Patryk tłumaczył pogańskim Irlandczykom ideę Trójcy Świętej.

Według legendy św. Patryk tłumaczył Irlandczykom dogmat o Trójcy Świętej na przykładzie koniczyny, która ma trzy liście, a jest zarazem jedną, niepodzielną rośliną. Tak jak Bóg w chrześcijaństwie jest Jeden i niepodzielny w Trójcy Świętej. Jeden z liści byłby wtedy Ojcem (Bogiem), drugi Synem (Jezusem Chrystusem), trzeci zaś Duchem Świętym. Gdy zapytano się Patryka: "a co jeśli koniczyna będzie miała cztery liście?" odparł: " czwarty [liść] to Łaska Boska".

Graficznie jest to zilustrowane poniżej:



Przypisy
1) Celtycki wódz, który pokonał Rzymian.
2) End of the tribe [ang], Kres narodu [pol]; może też tyczyć się ostatnich chwil na poły legendarnego irlandzkiego ludu Tuatha.
3) Patron Irlandii i człowiek, który nawrócił Irlandczyków na chrześcijaństwo.
4) Irlandzki bohater epicki opisywany w Księdze z Leinster, który zginął w wieku 27 lat, największych zaś swych czynów dokonał przed osiągnięciem 18 roku życia. Cullain jest do dziś inspiracją dla poetów i pisarzy, jak również symbolem Irlandii.
5) Bohater irlandzkiej legendy, który dotarł do krainy wiecznej młodości.
6) Symbole te to po kolei: trzech bohaterów opisanych w przypisach 3-5, koniczyna jako symbol tak Irlandii jak i poprzez tłumaczenie św Patryka symbol chrześcijaństwa na zielonej wyspie, wreszcie samo chrześcijaństwo jako swego rodzaju cecha odróżniająca Irlandię od jej protestanckich sąsiadów.
7) Nota bene znaczy to po angielsku "jak grom z jasnego nieba".
8) Celtycka królowa Icenów, która prowadziła nieudane powstanie przeciw Rzymianom.
9) Beneath the waters [ang], poniżej lini wody [pol].


Napisał: Adam


Jeżeli podoba Ci się ta strona i jesteś prawdziwym fanem Tolkiena, to oznaka, że powinieneś na nas zagłosować :).



Allarte.pl

TheHobbitFilm.com

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania się wykorzystania powyższych materiałów tekstowych oraz zdjęć bez zgody właścicieli.
Copyright © by Ada Myzik
Hosted by Cyberdusk.pl